Dwie dziewczyny siedzą wygodnie na krzesłach i układają sobie w głowie wypowiedzi, które mają zaraz wydostać się z ich ust.
- Mi chyba odwala. - powiada nagle brunetka.
- Tobie zwykle odwala, więc to nie nowość - stwierdza z subtelnym uśmiechem na twarzy jej przyjaciółka, po czym odkłada z powrotem na stół starą książkę i puszcza jej oczko.
- Ale dzisiaj to wyjątkowo bardzo mi odwala! - Wybucha śmiechem.
- A jaki jest powód tego jakże wielkiego entuzjazmu z twojej strony? - W jej poważnych oczach widać iskierkę rozbawienia, lecz umiejętnie ukrywa ją pod maską spokoju.
- No cóż... właściwie to wszystko przez to, że wreszcie współpracujemy i stworzymy razem coś pięknego. Jestem szczęśliwa, no i jeszcze znowu zaczęłam rysować po długiej przerwie i jakoś mi to wychodzi! - Klaszcze w dłonie z uśmiechem.
- Współpraca nigdy nie była moim atutem ale w tej sytuacji całkowicie się z tobą zgadzam. Z pewnością będzie to interesujące doświadczenie. - stwierdza, obserwując radośnie swoją rozbrykaną towarzyszkę. - Co do twojego talentu rysowniczego, to oboje wiemy, że przecież świetnie rysujesz. Sęk w tym, że mało w siebie wierzysz.
- Ech... rysuje w porządku i tyle. - odpowiada z cichym westchnięciem. - A może mniej więcej powiemy o czym będzie to nasze opowiadanie? - pyta z nutką nadziei.
- Uwielbiam, gdy starasz zmienić temat zaraz po każdym moim komplemencie. - Cichy śmiech wydostaje się spomiędzy jej ust. - Dobrze więc, przejdźmy do sedna i odpuścimy sobie pogadanki na później.
Aika uśmiecha się i strzyka palcami.
- Dobrze, bo właściwie o to chodzi w tym naszym powitaniu. Nawiązanie do nas samych, jak i do tego za co mamy się zabrać! - Entuzjastycznie gestykuluje. - Opowiadanie będzie fanfiction na podstawie pewnej gry, którą obie bardzo lubimy, a mianowicie o "Słodkim Flircie". Oczywiście nie będzie to żadne stereotypowe opowiadanie o tejże grze, ponieważ taka tematyka raczej do nas nie pasuje. Będzie to opowiadanie fantasy! Mówiłam, że uwielbiam fantasy? Jeżeli tak, to mogę się nawet powtórzyć. Uwielbiam fantasy, no i kryminały, horrory... Ja dużo rzeczy uwielbiam. - Na jej usta wkrada się desperacki uśmieszek.
- Powiedzmy, że masz szeroki zakres zainteresowań. - mówi spokojnie, chcąc uspokoić towarzyszkę. - Jednak co do opowiadania, to warto dodać, że chociaż będzie ono całkowitym miksem nieprawdopodobnych wydarzeń oraz fantazyjnych istot, zachowa ono szczyptę normalności, czyż nie? - Ucieszona opiera podbródek na splecionych dłoniach. - Weźmy na przykład główną bohaterkę, lub jej aktualną sytuację życiową, w końcu czegoś musimy się trzymać. - dodaje pogodnie.
- Racja, ale ja uwielbiam szaleństwo i uwielbiam jak wszystko opiera się na czymś szalonym... - Dotyka palcami wskazującymi kąciki swych ust i maluje nadnaturalnie szeroki uśmiech. - Chciałabym móc się tak uśmiechać, jak kot z Cheshire... - Marszczy brwi, ale po chwili na jej twarzy znów gości radość. - A wracając do tematu, główna bohaterka z wyglądu jest cudna, a bynajmniej tak ją sobie wyobrażam. Powiem parę słów odnośnie opowiadania, to będzie coś... Interesującego. A nawet bardzo interesującego, sama koncepcja opowiadania może zaciekawić, a bynajmniej mnie ciekawiła. To dość dziwne. Ale ja nie jestem dziwna, po prostu wiem, mówię i myślę o dziwnych rzeczach, a to zupełnie co innego.
- Nie wątpimy w to Aika. - Tym razem dziewczyna nie jest już w stanie powstrzymać głośnego śmiechu. Rozbawiona wzrusza ramionami i rozkłada się wygodniej na twardym krześle, zbierając przy tym mrożoną kawę ze stołu. - Możemy śmiało stwierdzić, że nasz twór będzie wyjątkowy. Na pewno będziemy się świetnie przy tym bawić, aż nie mogę się doczekać. - mówi entuzjastycznie, po czym upija ze szklanki duży łyk zimnego napoju. - I jak? Zabieramy się do pracy?
- Jasne, że się zabieramy do pracy! - Pociera swoimi dłońmi jak szalony naukowiec. - Będzie ciekawie!
- Oczywiście, to pewne, że będzie. - zapewnia, po czym wraz z przyjaciółką podnosi się z siedziska i szybkim krokiem odchodzi od tymczasowego miejsca spotkania. Na jej wargach tkwi lekki pół uśmiech, a oczy błyszczą, kiedy popycha lekko Aikę i pokazawszy jej język, rzuca się biegiem przed siebie.
- Pff! Jak Cię dopadnę to nie będziesz się tak uśmiechać! - Biegnie szybko za oddalającą się Mizuki.
- Hahah! Berek!~ - odkrzykuje tylko, a jej głos obija się echem po ogromnym pomieszczeniu...
- No dobra... To my się tu chyba pożegnamy. - Macha ręką na pożegnanie. - Nic nie zrobię Mizuki, tylko jak ją dopadnę... To będziemy pisać opowiadanie. - Uśmiecha się tajemniczo i odchodzi.
